sobota, 1 grudnia 2012

hello December;)))))

o jutrze nie myślę, bo jeszcze przede mną dzisiaj.


wstałam nie dawno, teraz w sumie nie ma co robić, siedzę sama w domu, no dobra, może z kotem i tylko muzyka, fejs, ask, gram i tak w kółko. oby dzisiejszy dzień wyszedł na prawdę fajnie. w końcu mi bliskimi mi osobami. zaraz prawdopodobnie obejrzę sobie jakąś komedię, bo na horror nie mam ochoty i jakoś tam czas zleci, pewnie o szesnastej jakoś wyjdzie się na dwór i pewnie zostanę z Borsukiem i kimś tam jeszcze jeżeli będą siedzieli dłużej niż zwykle, w końcu sobota jest, no nie. miałam zamiar iść na otwarcie lotniska, zobaczyć ogółem jak Nacioszek tańczy i Julia, ale nie dość, że później wstałam trochę, to jeszcze nie mam klucza pewnie, normalka. od paru dni rozmyślam sobie o moim życiu i powiem, że muszę wziąć się do roboty i je zmienić, bo niestety nie pasuję mi w nim kilka rzeczy, co bardzo mnie denerwuję. muszę poprawić jeszcze oceny z matematyki, spróbuję poprawić dwa sprawdziany na czwóreczki i myślę, że będzie lepiej, niż jest. tak samo z chemii muszę odpowiedzieć chociaż z raz i napisać kartkówkę, która była w środę, bo nie pisałam już dwóch kartkówek, więc nie mam ani jednej oceny, a czas mam do osiemnastego, żeby coś zrobić. jestem z siebie dumna z tego powodu, że z nie których przedmiotów mam dużo lepsze oceny, niż w tamtym roku, ale niestety jestem zawiedziona co do historii i wosu, w pierwszej klasie gimnazjum dwie czwórki miałam na koniec, a teraz to szkoda gadać. też postaram się poprawić kartkówke z historii i sprawdzian i jakoś dam radę. w drugim semestrze obiecałam sobie samej, że wezmę się do nauki, bo inaczej to tam no. trzeba zmienić też kilka rzeczy w moim zachowaniu, a nie tylko ze szkołą, czy cokolwiek. nie pasuję mi czasem strasznie to co robię, ale w końcu jak się czegoś bardzo chce, to da się to zrobić. dzisiaj może jakieś zdjęcia będą, zobaczy się, na tą chwilę kończę, wieczorem pewnie coś się doda, ewentualnie jak Daniel wstanie, to może coś napiszę, a jeśli nie, to na pewno coś wieczorkiem będzie, także to chyba raczej na tyle;)))))









no witaj grudniu, nie mogę się doczekać świąt, nie mogę się doczekać, kiedy w końcu spadnie ten śnieg, coś czuję, że chwilowo ładną jesień będziemy mieli tej zimy, jak zwykle wszystko na odwrót, skomplikowane trochę..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz