niedziela, 25 listopada 2012

postanowiłam, że napisany zostanie kolejny post, skoro aż takie nudziaszki są. stwierdzam, że nie ma kompletnie co robić, cały dzień siedziałam w domu, uczyłam się, oglądałam telewizję, zaraz chyba jeszcze trochę poczytam i pójdę spać. jutro najlepszy na świecie miesiąc z miśkiem, o. do tego luźny dość dzień będzie w szkole, na pierwszej godzinie poprawa kartkówki z polskiego, trzeba sobie jeszcze coś poprzypominać. na wf będzie gimnastyka, więc jeden minus jest. w środe w jedyneczce tak samo dyskoteka jest, jak w trójce, więc chyba bardzo dobrze. w czwartek wyjazd do teatru na Romeo i Julie, a w piątek wątpię, że komukolwiek z mojej klasy będzie się chciało iść do szkoły. chyba włączyła mi się mała wena, ot co. potrzebuję wakacji, tu i teraz, codzienne widywanie się z bliskimi dla mnie osobami.. pozostało tylko mi odliczać do kolejnych wakacji. ten semestr zleci szybko, więc myślę, że drugi tak samo. to chyba na tyle, nie wiem już co pisać, także dobranoc;)))))





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz