środa, 9 stycznia 2013

yefgryfgerg

takie tam, siedzę sobie i piszę tego posta, oglądam skoki, gram w counter strike, przeglądam sobie fejsa i piszę z kilkoma osobami. nudzę się, do nauki nic nie mam na szczęście, wczoraj spędziłam nad uczeniem się od siedemnastej do dwudziestej trzeciej i dwa sprawdziany dzisiaj napisałam raczej dobrze, mam taką nadzieję, problemów jakiś zbytnio nie miałam z tej chemii i historii. oglądam teraz w sumie film na polsacie i ogólnie taka beka. życie czasami jest nudne i to strasznie, tak po prostu. Ci ludzie, ta codzienność.. nie mogę się doczekać soboty i spotkania z miśkami, w tym tygodniu w ogóle się z nimi nie widziałam, choruję sobie tak trochę, ale i tak chodzę niby do szkoły, bo muszę trochę nadrobić, został mi do poprawienia sprawdzian z matematyki i do zaliczenia mam sprawdzian z fizyki jeszcze i jeden z matematyki, kurde. jeszcze muszę religie poprawić, nie wierzę. tak dawno religii nie było, przynajmniej tak mi się wydaję. oceny jakieś dobre dostaję w sumie, wczoraj dostałam kilka ocen, dzisiaj trójkę z geografii, chyba może być. Danielcio jutro coś napiszę, bo dzisiaj już on się uczy, a ja w sumie nie miałam co robić, więc trochę sobie tutaj popisałam, bo co innego w sumie mam robić, na fejsie nic ciekawego nie ma, na ask już fanki Damiana nie atakują, słabo. moje mistrze najlepsze na świecie. jutro dziesiąty dzień nowego roku, a czuję sie tak, jakby od tego sylwestra już z miesiąc minął, jak nie lepiej. to raczej tyle, z soboty pewnie zdjęcia będą :)










 dziubki tutaj przeważają niestety, ale stety :c

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz